Zbliżenia TVP3 Bydgoszcz

Wracamy do sprawy byłego wikariusza z Sępólna Krajeńskiego, który miał wysyłać małoletnim wiadomości SMS o zabarwieniu erotycznym. Jesienią Prokuratura Rejonowa w Tucholi umorzyła śledztwo ale to nie koniec sprawy bo Kongregacja Nauki i Wiary w Watykanie wydała decyzję na mocy której diecezja bydgoska ma wszcząć wobec księdza postępowanie karno-administracyjne.

Parafia p.w. św. Bartłomieja w Sępólnie Krajeńskim. To tu posługę, jako wikariusz, pełnił ks. Marcin K. Informacja o tym, że duchowny miał wysyłać dzieciom poniżej 18. roku życia niestosowne wiadomości dotarła do mediów w kwietniu 2019 roku. Miał w nich pytać o doświadczenia seksualne i proponować masaż stóp. - Ksiądz Marcin został odsunięty od sprawowania czynności kapłańskich. Po skończeniu dochodzenia wstępnego, informacje zostały przekazane Kongregacji Nauki Wiary – mówi ks. Mateusz Nowak, delegat biskupa ds. ochrony dzieci i młodzieży.

Wiadomości, które miał wymieniać ks. Marcin K. z małoletnimi przekazano policji. Kuria zorganizowała spotkania dzieci i ich rodziców z delegatem, który w diecezji zajmuje się tego typu sprawami. Prokuratura wszczęła śledztwo, ale w listopadzie zostało ono umorzone. - Przesłuchano zarówno rodziców i małoletnich członków służby liturgicznej, ministrantów. Zabezpieczono nośniki elektroniczne. Nie ujawniono żadnych zachowań ze strony Marcina K., które mogłyby wyczerpywać znamion przestępstwa – informowała Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

Teraz kwestia ewentualnych nadużyć, do których miał się dopuścić ks. Marcin K. powraca. Po przeanalizowaniu zebranych wiosną ubiegłego roku materiałów, Watykańska Kongregacja Nauki Wiary wydała decyzję, aby ordynariusz Diecezji Bydgoskiej, ks. biskup Jan Tyrawa, przeprowadził proces karno-administracyjny w sprawie wikariusza z Sępólna Krajeńskiego. Osoby, które były już przesłuchiwane przez przedstawicieli Kościoła, nie będą musiały przechodzić tej procedury ponownie.

W momencie rozpoczęcia procesu, cały materiał z dochodzenia wstępnego staje się materiałem dowodowym. Chodzi tez o to, by nie retraumatyzować tych, którzy mogli ewentualnie zostać skrzywdzeni - zaznacza ks. Mateusz Nowak.

Wyrok, po zakończeniu kanonicznego procesu karno-administracyjnego, wyda biskup. Od niego zależy wymiar kary. Ksiądz Marcin K. może zostać wydalony ze stanu kapłańskiego, jeśli Kongregacja wyda na to zgodę. Kapłan sprawy nie komentuje.

red

Komentarze

-1 #1 Beholder 2020-07-26 23:00
Q!!!!! Nie "miał wysyłać" tylko WYSYŁAŁ esy o treści WYSOCE seksualnej!!! Wszyscy to czytali, a wy piszecie, q, że miał wysyłać!!!!

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Top